CHWILA DLA PODNIEBIENIA, CZYLI RUMUŃSKA KUCHNIA

Jakie informacje przed wyjazdem do nowego kraju sprawdzasz w pierwszej kolejności?

Atrakcje turystyczne? Lokalne pamiątki?

I…

Jedzenie (no nie mów, że nie!)?

efekt-kontratu-covrigi

Całe szczęście dla Polaków nasze kuchnie są dość podobne. Spokojnie możesz przygotować ulubione śniadanie z tutejszych produktów i ze współczuciem obserwować tęsknotę Francuzów czy Włochów za ich rodzimymi przysmakami.

Jak to zwykle w trasie bywa, w Rumunii również powinieneś mieć swoją listę smakołyków, które po prostu musisz spałaszować. ; ) Naszą kulinarną podróż zacznijmy zatem od przepysznych covrigów. Jest to bardzo popularne pieczywo, kształtem przypominające precle. Na każdej (dosłownie każdej) ulicy znajdziesz kilka piekarni, które już od samego rana kuszą Cię zapachem świeżych wypieków. Jak tu nie ulec takiemu rarytasowi w ciągu dnia? Koszt waha się od 1 do 2 lejów (ok. 1-2 zł). Według mnie najlepsze covrigi kupisz w piekarni Gustavo (najlepszy z najlepszych ze słonecznikiem lub serem) i Luca (z  czekoladą). Niebo w gębie!

Ach! Covrig świetnie smakuje ze słodkim, rumuńskim winogronem.

efekt-kontrastu-rumunia-covrig

efekt-kontrastu-rumunia-piekarnia

efekt-kontrastu-rumunia-piekarnia-luca

W piekarniach znajdziesz również plăcintă, czyli ciacho z wyglądu przypominające torcik z naleśników, przekładany twarogiem i rodzynkami.

efekt-kontrastu-rumunia-placinte

Rumuni uwielbiają zupy.

Zupa króluje nawet w menu w McDonaldzie!

Którą z nich polecam? Typową zupę z kurczakiem (ciorbă rădăuţeană), jakby nasz rosół, ale biały, gdzie smak podkręcany jest przez ostrą papryczkę.

efekt-kontrastu-rumunia-zupa

Lubisz mięso? Ja uwielbiam i szczerze mogę Ci polecić rumuńskie kiełbaski mititei lub mici. To połączenie wieprzowiny, jagnięciny i wołowiny z przyprawami, a wszystko prosto z grilla. Uważaj, bo jeśli jesteś głodny i poczujesz ten zniewalający zapach na ulicy, nie będziesz potrafił mu się oprzeć… Wiem co mówię! ; )

efekt-kontrastu-rumunia-mici

Kolejnym, smacznym daniem są sarmale, czyli nasze gołąbki… Tylko mniejsze. Mięso zawijane jest w liście kapusty lub liście winogron.

efekt-kontrastu-rumunia-sarmale

Tak jak u nas w Polsce głównym dodatkiem do mięs są ziemniaki, tak tutaj króluje mămăligă. Jest ona przygotowywana z żółtej mąki kukurydzianej. Dobrze i tradycyjnie wykonana mămăligă powinna być grubsza od włoskiej polenty i powinno dać się ją kroić (ponieważ kiedyś zastępowała chleb). Niestety w wielu restauracjach mămăligă nie wygląda jak chleb, ani też nie wygląda apetycznie.

Tradycja, tradycją, ale mămăligă nie zaskarbiła sobie mojej miłości.

efekt-kontrastu-rumunia-mamaliga

Ale zaraz zaraz! Przed obiadem należy się szocik tradycyjnej wódki – țuică. Trunek produkuje się ze śliwek, ale wykorzystywane są również inne owoce, a nawet skórki winogron.

efekt-kontrastu-rumunia-tuica

Co powiesz na poobiedni deser jakim są rumuńskie pączki – papanași? Kształtem przypominają donaty, więc niestety w środku nie ma żadnego nadzienia. Wszystko zatem co w polskim pączku znajdziesz wewnątrz, w Rumunii podane zostanie obok deseru, bo papanași zazwyczaj serwowane jest z kwaśną śmietaną i dżemem.

efekt-kontrastu-rumunia-jedzenie

Twoje podniebienie nie przyjmie już niczego więcej? To bardzo niedobrze, bo mam jeszcze coś, czego powinieneś spróbować! Znasz smak słynnego, czekoladowego batona o nazwie Pawełek? W Rumunii zastąpi Ci go czekolada ROM, która skrywa podobne adwokatowe nadzienie. Co więcej, dzięki opakowaniu w rumuńskich barwach narodowych, świetnie sprawdzi się jako słodki upominek z podróży.

efekt-kontrastu-rumunia-rom

Nie, nie mam nadziei, że narobiłam Ci smaka… Ja to po prostu wiem! Pakuj walizki i przyjeżdżaj skosztować rumuńskich dobroci. ; )

~Agnieszka K.