AGNIESZKA KURNICKA – RUMUNIA

To już prawie dwa lata, odkąd jesteśmy w sieci… Cieszymy się, że w ten wyjątkowy dla nas czas możemy podzielić się z Tobą dobrą wiadomością. Otóż, widzisz… Wróciłyśmy do kraju i póki co nie planujemy przeprowadzki za granicę. Na razie zostajemy w Polsce i rozpoczynamy zabawę w dorosłość (to jest wyzwanie!). Ale nie byłybyśmy sobą, gdybyśmy pozwoliły ot tak umrzeć tej stronie (w końcu jest tutaj jakaś część nas). Chcesz konkretów?

Przynajmniej raz w tygodniu (szczególnie teraz, tuż przed początkiem nowego roku akademickiego) dostajemy wiadomości prywatne z prośbą o radę przed wyjazdem na Erasmusa. Co tu dużo mówić… Zagubieni, przerażeni i spanikowani Erasmusi są naszą inspiracją, a zarazem motywacją do tego, aby Efekt Kontrastu był najgłębszym źródłem wiedzy dla studentów z duszą otwartą na międzynarodowe wyzwania.

Dlatego poszerzamy stronę o nowy, europejski kierunek. Poznaj Agnieszkę Kurnicką, która odpowiedziała na nasze ogłoszenie i postanowiła podzielić się z Tobą swoimi przygodami.

Dlaczego właśnie Aga? Wierzymy, że w życiu chodzi przede wszystkim o ludzi, dlatego jeśli mamy choć minimalne podejrzenie, że nadajemy z kimś na tych samych falach to po prostu idziemy w tę relację (na całego!).

Uwaga, uwaga! Oddajemy głos Agnieszce (na dobre 5 miesięcy! ; ).

efekt-kontrastu-agnieszka-kurnicka

Cześć! Jestem Aga (miło mi Cię poznać, mam nadzieję, że będziesz zaglądał tutaj częściej). Przede mną ostatni rok na Uniwersytecie Gdańskim (kiedy to zleciało?). Studiuję gospodarkę przestrzenną ze specjalizacją nauczycielską. W końcu zdecydowałam się na Erasmusa, bo jak nie teraz to kiedy? Gdzie jadę? Pewnie myślisz, że wybrałam jakieś zachodnie miasto… Skądże znowu! Zdecydowałam się na Bukareszt (no sam powiedz – nie brzmi egzotycznie? ; ))

Podejmując decyzje o wyjeździe, w głowie pojawiła się myśl o założeniu bloga – to w końcu dobre miejsce na uporządkowanie wspomnień z wielkiej (może i największej) przygody życia. Los chciał, że trafiłam na dziewczyny z Efektu i oto jestem, dołączam do team’u (i mam spore wyzwanie – nie mogę ich zawieść!).

efekt-kontrastu-kurnicka

Zanim popłyniemy z rumuńskimi tematami, chciałabym, żebyś trochę mnie poznał.

Mogę śmiało powiedzieć o sobie, że jestem punktualna, odpowiedzialna i otwarta na to, co nowe, choć na początku znajomości mogę trzymać dystans.

Zainteresowania? Lubię czytać książki, a szczególnie kryminały. Ostatnio na mojej muzycznej playliście znowu króluje Enrique Iglesias (miły powrót do czasów dzieciństwa). Często porywam na przejażdżki swojego Mustanga (dobry rower musi mieć ksywkę!) i odkrywam nowe zakątki terenów otaczających moje rodzinne miasto, które non-stop czymś mnie zaskakują.

Moim znakiem rozpoznawczym jest wzrost. Liczę całe 190 cm, a to zobowiązuje, zatem tak, zgadza się, jestem wiernym kibicem męskiej drużyny siatkówki.

Gdzie będę szukała Kontrastów? 

Przez spaczenie wywołane moim kierunkiem studiów, kontrast zauważam za każdym razem, kiedy wyjeżdżam poza granicę naszego cudownego kraju. Objawia się to brakiem wszędobylskich reklam, pasteolozy i chaotycznej zabudowy. Co więcej, uwielbiam jeść i smakować, dlatego w czasie podróży będę szukała cudownych aromatów.

Do Rumunii przeprowadzam się 25 września, czyli w dzień drugich urodzin tego bloga. Przypadek? ; )

Raz jeszcze głośne „Cześć, Czytelniku” z mojej strony i cóż… Zaglądaj do nas! ; )

efekt-kontrastu-kurnicka-agnieszka